czwartek, 16 listopada 2017

Plukanetti - kolczyki z kroplami kwarcu


Chyba w życiu każdego twórcy czy rękodzielnika przychodzi taki moment, kiedy musi spróbować nowej techniki czy też zmierzyć się z nowym wyzwaniem. W końcu swoje horyzonty trzeba poszerzać, a  nie poprzestawać na jednym i tym samym 😉. Koraliki i beading to coś, co do tej pory głównie skupiało moją uwagę. Od pewnego czasu ciągnie mnie jednak do drutu i do prac wykonywanych w innej technice. Co z tego wyjdzie? Pożyjemy, zobaczymy :-).
Na razie zaczęłam doceniać urok drobniejszych minerałów. Już kiedyś wspominałam, że uwielbiam wszelkie fasetowane kropelki, łezki, cebulki, markizy itp. różnokolorowych kwarców czy chalcedonów. Szmaragdowe kwarce znajdziecie w kolczykach Kelimutu,  żółte w kolczykach Leiothrix i Leiothrix II, a różową kwarcową kropelkę w towarzystwie chalcedonu, w wisiorku Tupitipiti. We wszystkich tych pracach oprócz kropelek kwarcu znajdziecie też elementy wykonane z koralików. W kolczykach, które chciałabym Wam dzisiaj pokazać, nie ma ani jednego, choćby najmniejszego koralika. Jedynie kwarc, trochę posrebrzanego drutu i metalowe bigle-kajdanki. Kajdanki w biżuterii? Nie obawiajcie się. Nie zamierzam nikogo aresztować. Ewentualnie i co najwyżej odrobinę zniewolić 😉 A tak całkiem serio, to zrobiłam kolczyki chyba jedne z najprostszych, jakie można zrobić z minerałów i drutu. Takie,  jakich tysiące zrobili przede mną inni twórcy. Zastanawiałam się nawet, czy publicznie pokazać te maluchy, bo tak naprawdę nie ma w nich niczego nadzwyczajnego. Skoro jednak zdecydowałam się na ich publikację, to mam nadzieję, że się Wam spodobają. Niech ten cudowny purpurowy kolor kwarcowych kropli wynagrodzi Wam prostą formę kolczyków.


Materiały: 1x1cm krople kwarcu w kolorze purpury, 0,3mm posrebrzany drut, metalowe bigle-kajdanki w kolorze srebra. Wielkość kolczyków ok. 2,5 x 1 cm.

kwarc, quartz drop earrings

kwarc, quartz drop earrings

kwarc, quartz drop earrings

kwarc, quartz drop earrings

kwarc, quartz drop earrings

kwarc, quartz drop earrings

kwarc, quartz drop earrings

Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że ostatni post opublikowałam ponad dwa tygodnie temu 😮. Szok i niedowierzanie. Czy Wam też czas tak szybko i niepostrzeżenie ucieka? A może ktoś pozamieniał kartki w kalendarzu i skrócił dobę przynajmniej o połowę? 
Jeśli macie lekarstwo na  uciekający czas, to się podzielcie informacją. Tymczasem trzeba wziąć się w garść, zmobilizować do pracy i częściej dzielić się z Wami tym, co wymyśli głowa, a ręce wykonają. Oby się to udało!


 Kończąc dzisiejszy krótki post, chciałabym z całego serca podziękować Wam za Wasze przemiłe komentarze i za odwiedziny. Ściskam Was mocno! Do następnego wpisu :-)



wtorek, 31 października 2017

Trick or treat - broszka z howlitowymi czaszkami

Hello witches and wizards!😃 Dziś Halloween, więc chyba w ten sposób wypada się przywitać 😉 Dynie powycinane? Lampiony odpalone? Czy po Waszych ulicach chodzą zmory, zjawy, czarownice, strzygi, zombie, mumie i inne straszydła, a do drzwi Waszych domów pukają "straszne" dzieci ?

Nie obchodzę Halloween, ale nie przeszkadza mi to święto i jak ktoś ma ochotę się zabawić, to dlaczego nie? Traktuję to z przymrużeniem oka i dużą dawką humoru. Nie znoszę pająków i dlatego jak jakiegoś widzę, to schodzę mu grzecznie z drogi. Jednakże jak na przyzwoitą wiedźmę przystało mam swojego czarnego kota. Wiecie, że dawnymi czasami wierzono, że czarownica ma umiejętność wejścia w kocie ciało? Podobno mogła ona przemienić się w kota aż dziewięć razy! Przemieniona wiedźma miała zakradać się nocą do domów i atakować pogrążonych we śnie, niczego nieświadomych domowników. Gdyby spotkała w tym czasie na swej drodze inną czarownicę – napotkana wiedźma także miała przybrać kocią postać. Czarownicę pod postacią kota można było zranić. Wierzono, że rana, którą zadało się kotu, będzie widoczna i na ciele wiedźmy, gdy ta wróci już do swojej człowieczej postaci. W ten też sposób starano się rozpoznać diablą wysłanniczkę. Czarownice nie tylko przemieniały się w kota. Było to także ich ulubione domowe zwierzę. Wiedźmy były tak przywiązane do kotów, że według wierzeń, jeśli ktoś skrzywdziłby kota, ściągnąłby na siebie zemstę jego diabolicznej właścicielki. Nigdy nie próbowałam wejść w kocie ciało, ale jestem bardzo przywiązana do mojej koty, więc chyba jakieś genetyczne pokrewieństwo z wiedźmą mam 😉.

No dobrze, ja tu sobie żartuję, a moja creepy brooch czeka spokojnie na swoją kolej. Pomyślałam sobie, że przy okazji Halloween, fajnie by było potraktować biżuterię nie tak dosłownie, jak dotychczas, ale na wesoło, z przymrużeniem oka. Wzięłam więc howlitowe czaszki, które leżały u mnie od niepamiętnych czasów, jakiś kaboszon w słonecznym kolorze, trochę cieniowanych mini daggerów i nieodłączne koraliki Toho. Poskładałam wszystko razem i wyszła mi taka oto broszka.







No to co? Cukierek albo psikus? 😏

czwartek, 26 października 2017

Tupitipiti - wisiorek z chalcedonem i kwarcem

Nie bardzo lubię pokazywać po kolei dwóch podobnych do siebie prac, ale skoro obiecałam Wam w poprzednim poście, że pokażę wisiorek z chalcedonem, to danego słowa muszę dotrzymać.Wiadomo jak mus, to mus ;-).

Oba wisiorki łączy na pewno ten sam minerał-chalcedon. Jak widzicie na zdjęciach, tym razem jest to okrągły kaboszon. Towarzyszy mu fasetowana kropelka różowego kwarcu, która wspaniale harmonizuje z pastelową zielenią kamienia. Poprzedni wisiorek oprawiłam w koraliki o ciepłym odcieniu złota, które bardziej mi pasowało do nieco intensywniejszego odcienia chalcedonu. Tym razem powiało chłodem ;-) Klasyczne jasne srebro dopełniło oprawy. Podobnie jak w księżycowym wisiorku Alnilam i tym razem stworzyłam z koralików coś w rodzaju ażurowej cargi/kargi. Chyba ten rodzaj oprawy staje się coraz bliższy memu sercu. Kamienia nie muszę naklejać na żaden podkład, dzięki czemu, mogę pokazać jego wnętrze, transparentność i niczym nie zaburzoną kolorystykę. Nie jest to wprawdzie najłatwiejszy i najwygodniejszy sposób oprawiania. Wszystko nie dość, że musi idealnie pasować, utrzymywać kamień, to często wymaga matematycznych wyliczeń. Jednym słowem, precyzyjna robota.
Oprawiony w koralikową cargę/kargę chalcedon otrzymał towarzystwo niewielkiej kropli kwarcu pink mystic i bardzo kobiecego elementu w postaci zawieszki - srebrnego kwiatuszka. Gotowy wisiorek zawisł na klasycznym łańcuszku w kolorze srebra. 

Tak w ogóle, to nie powiedziałam Wam, że nazwa minerału pochodzi od miasta Chalcedon położonego nad Bosforem w Azji Mniejszej. W starożytności chalcedon znany był jako "kamień mleczny". Z powodu swej delikatnej białej barwy o niebieskawym odcieniu łączony był często z duchami powietrza i wody.  Jedno jest pewne. W moim chalcedonie duchy powietrza i wody maczały swoje palce, nadając mu piękny pastelowy odcień jasnej zieleni. No i teraz pytanie za 100 punktów. Jakbyście określiły kolor kamienia? Seledynowy? A może miętowy?

Powiem Wam szczerze, że ja czasami miewam problem z prawidłowym określeniem niektórych kolorów. Bo kto wie jak cienka jest granica pomiędzy np. amarantem a fuksją albo miętą i seledynem ?  Może lepiej niech się w tej kwestii wypowiedzą specjaliści od kolorów :

"Barwy miętowa i seledynowa są bardzo do siebie zbliżone. Dość często są mylone lub nawet nazywane zamiennie. Obie zawierają w sobie dużą dawkę zieleni, są odcieniami zieleni. Aby je odróżnić, by bardziej precyzyjnie określić odcień, należy uruchomić w sobie wyobraźnię i niejako wyższy stopień wrażliwości   Mięta to zieleń wymieszana z błękitem i bielą. Zawiera w sobie przestrzeń, powiew, orzeźwienie. Daje poczucie nieskończoności, młodości. Jest chłodniejsza od barwy seledynowej, mniej przytulna ale jakby bardziej nieskończona. Kolor seledynowy to ciepła zieleń połączona z szarością i bielą. Ma w sobie kroplę słońca ale też spokoju zmierzchu. Przy zestawieniu w parę tych barw, seledynowa wydaje się być bardziej zielona, soczysta, łagodna, naturalna. Barwa miętowa wpada w błękit jest chłodniejsza bardziej transcendentalna, magiczna. Obydwa te kolory są szalenie modne, pojawiają się zarówno w modzie jak i we wnętrzach. Zestawiane ze sobą oraz innymi pastelowymi odcieniami zieleni, beżu, różu, turkusu, błękitu, szarości… ale także z barwami nasyconymi jak butelkowa zieleń, purpura czy czerń. Tworzą kompozycje barwne bardzo ciekawe, niekiedy ekscentryczne, wyjątkowo kobiece. – Śnieżka"

Materiały: 25mm kaboszon chalcedonu, 8x6 mm fasetowana kropla kwarcu pink mystic, koraliki Toho treasure w kolorze galvanized aluminium oraz inside-color rainbow crystal - pale turquoise lined, Toho 15/o w kolorze galvanized aluminium, metalowe elementy wykończeniowe w kolorze srebra. Wielkość wisiorka bez zawieszki ok. 3cm.


chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

chalcedon, chalcedony pendat, kwarc różowy kropla, pink mystic quartz drop

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was swoją opowieścią. Chalcedon to minerał, który bardzo lubię. Podoba mi się jego woskowa struktura, ale i to, że występuje naprawdę w bardzo wielu kolorach i formach. Możecie się więc spodziewać tego, że pojawi się u mnie jeszcze wiele razy. Niekoniecznie już w następnym poście ;-).

Wiem, że różne ustawienia monitorów powodują to, że u każdego nieco inaczej widoczne są kolory. Ale chciałabym zadać Wam pytanie. Czy według Was chalcedon jest miętowy, czy może seledynowy ? ;-) I jak Wam się podoba tak oprawiony kamyczek?


Dziękuję Wam z całego serca za odwiedziny i wszystkie Wasze komentarze pozostawione pod postami ♥. Przepraszam, że nie odpowiadam na nie na bieżąco, tylko tu i teraz, przy okazji nowego wpisu. 
           Ściskam Was mocno! Miłego dzionka! :-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...